BLOG

Analizy, opowieści i aktualności o Cartierach

Perły dla twojej córki debiutantki

Perły dla twojej córki debiutantki

Kiedy Jacques Cartier przeprowadził swoją rodzinę przez Ocean Atlantycki do Anglii w latach 20., znalazł się, jako jubiler, we właściwym miejscu we właściwym czasie.

1 min czytania

Perły dla twojej córki debiutantki

Kiedy Jacques Cartier przeprowadził swoją rodzinę przez Ocean Atlantycki do Anglii w latach 20., znalazł się, jako jubiler, we właściwym miejscu we właściwym czasie. "Całe społeczeństwo wydawało się być w pełni zabawy" — wspominał Książę Windsorski czasy powojenne, kiedy "większość wielkich domów w Londynie otworzyła swoje drzwi dla wybuchu gościnności, jaki nigdy się już nie powtórzy". Były ekstrawaganckie kolacje, "podawane na złotych lub srebrnych talerzach przez lokajów w liberii rodzinnej z krótkich spodni, białych pończoch, butów ze sprzączkami i pudrem na włosach", oraz taniec w świetle tysięcy świec.

Nie było niczym niezwyczajnym otrzymanie czterech zaproszeń w ciągu nocy i było całkowicie akceptowane przechodzenie z jednego do drugiego. A kiedy prywatne imprezy się skończyły, były nocne kluby West End, "niemal nieprzerwana zabawa od północy do świtu". Klejnoty oczywiście były niezbędne, a nigdzie bardziej niż w obecności królewskiej.

W przeciwieństwie do swoich francuskich sąsiadów (którzy już nie mieli monarchii), brytyjskie wysokie społeczeństwo krążyło wokół Korony, a szczytowym momentem życia młodej pani była jej prezentacja na dworze przed Królem i Królową — moment, który formalnie wprowadzał ją do społeczeństwa.

Ostre zasady dotyczące kodeksu ubioru dla tego wydarzenia obowiązywały od dziesięcioleci: od rękawiczek po długość trentu do liczby piór we włosach — wszystko było przepisane, a klejnoty tradycyjnie były białe i proste dla młodych pań (to ich matki mogły pozwolić sobie na duże kamienie).

Jacques Cartier, który odwiedził Zatokę Perską w poszukiwaniu najpiękniejszych naturalnych perł na świecie, był dobrze przygotowany, aby zaoferować swoją ekspertyzę, a "Perły dla twojej córki debiutantki" stała się jednym z wczesnych, łatwo pamiętanych sloganów Cartier London. Na zdjęciu widać bez wysiłku szykowną przyszłą Księżną Argyll — nazwana debiutantką roku w 1930 roku — w wyglądzie, który wciąż się obroni dzisiaj.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Tiara Halo Cartier z Londynu

Tiara Halo Cartier z Londynu

Tiara Halo Cartier: wykonana przez Cartier London w 1936 roku, noszona przez Księżną Elżbietę w dniu jej ślubu oraz przez Kate Middleton w 2011 roku.

1 min czytania

The Cartier London Halo Tiara

Od kiedy pamiętam, fascynuje mnie związek między Cartierami a brytyjską rodziną królewską.

To właśnie ta relacja, być może bardziej niż jakakolwiek inna, umożliwiła braciom Cartier spełnienie swojego dziecięcego marzenia o przekształceniu małego paryskiego sklepu swojego dziadka w wiodącą firmę jubilerską na świecie.

W końcu to Edward VII słynnie nazwał Cartier "królem jubilerów i jubilerami królów" — wyrażenie, które z pewnością zalicza się do najbardziej trafnych przykładów samospełniającej się przepowiedni. Zaraz po tym, jak to powiedział, stało się to bezsprzecznie prawdą, a dzięki jego wczesnym poparciu Cartier otrzymało nie tylko brytyjskiorder królewski, ale także warranty od rodzin królewskich na całej Europie.

To wszystko częściowo wyjaśnia, dlaczego byłam tak podekscytowana rozmawiając z Caroline de Guitaut, Zastępczyni Inspektora Królewskich Dzieł Sztuki w Royal Collection Trust, o Cartierach i brytyjskiej rodzinie królewskiej na moim następnym webinarium.

Odsłoniliśmy historie stojące za klejnotami nabytymi przez pokolenia rodziny królewskiej, takimi jak Tiara Halo z lat trzydziestych XX wieku widoczna tutaj — wykonana pod kierunkiem mojego pradziadka Jacques Cartier dla przyszłego króla Jerzego VI jako prezent dla jego żony, przyszłej Królowej Matki (z lewej), później pożyczona Księżnej Małgorzacie na koronację jej siostry (z prawej) oraz Księżnej Cambridge na jej ślub z księciem Williamem (pośrodku).

Zabieraliśmy również uczestników w podróż przez czas: od olśniewających sezonów i powodujących ból głowy tiar życia dworskiego epoki edwardowskiej, poprzez wspaniałe pełne klejnotów uroczystości w ozdobionej biżuterią Indiach oraz blask lat trzydziestych XXI wieku debiutantek, aż do zmieniającej się mody powojennej Wielkiej Brytanii i bardziej współczesnych królewskich ślubów.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Pierścionek Cartier Trinity: jego pochodzenie

Pierścionek Cartier Trinity: jego pochodzenie

Historie dotyczące pochodzenia pierścionka Cartier Trinity są tak liczne, jak jego wiele nazw. Czy naprawdę został zainspirowany marzeniem Jean Cocteau o Saturnie?

2 min czytania

Pierścionek Cartier Trinity: jego pochodzenie

Historie dotyczące pochodzenia tego pierścionka są tak liczne, jak jego wiele nazw: bague trois ors, bague trois anneaux (pierścionek z trzema złotami lub pierścionek z trzema pierścieniami); rolling ring, rosyjski pierścionek ślubny lub pierścionek Trinity.

Jasne jest, że kiedy Cartier w 1924 roku wprowadził na rynek proste pierścionki ze splatanymi się pierścieniami z platyny (później białego złota), żółtego złota i różowego złota — nagie biżuteryjne dzieło, bez choćby jednego kamienia szlachetnego — było to odważne odejście od bardziej wyszukanych akcesoriów tamtych czasów. Legenda głosi, że pierścionek został zainspirowany przyjacielem Louis Cartiera: buntowniczym artystą Jean Cocteau.

Prawdopodobnie pod wpływem opium, Cocteau miał powiedzieć Louis'owi, że podczas snu widział pierścienie wokół Saturna i zastanawiał się, czy Cartier mógłby przetransformować ich podobieństwo w pierścionek, ponieważ idea czegoś tak ogromnego i uniwersalnego reprezentowanego przez coś tak małego i osobistego fascynowała go. Niezależnie od tego, czy ta historia jest prawdziwa (nawet rodzina Cocteau nie była pewna, gdy ich pytałam), rola, którą artysta odegrał w tym, że pierścionek potrójny Cartiera osiągnął status ikony, jest niepodważalna.

Kiedy paryski zły chłopiec literatury nosił dwa pierścionki razem na małym palcu — sześć splatających się pasm ułożonych potężnie jedno na drugim — stały się one kultowym akcesoriom, i to nie tylko wśród mężczyzn.

W latach 40. XX wieku został zaadoptowany przez jednego z najpromienniejszych mężczyzn w Europie, innego człowieka, który wybrał podważenie konwencji, w jego przypadku rezygnując z tronu dla miłości: Księcia Windsoru (2. obraz). Wkrótce po stworzeniu pierścionka, Cartier eksperymentował z innymi potrójnymi biżuterią.

Elsie de Wolfe była wczesną adopcjonistką potrójnej bransoletki, a Vogue był również fanem, z artykułem z 1925 roku o "nowej biżuterii od Cartiera", zarówno "zadziwiająco szykownej" jak i "bardzo umiarkowanej w cenie" (3. obraz — intrygująco, modelka Kendall Lee ostatecznie poślubiła głównego sprzedawcę Cartiera w Nowym Jorku, Jules'a Glaenzera). Sto-kilkadziesiąt lat później pierścionek z lat 20. XX wieku wciąż się rozwijają: noszę jeden prawie każdego dnia (4. obraz) — kocham historię za nim, ale również, pasuje do wszystkiego i pozostaje zadziwiająco nowoczesny.

Myślę, że to prostota, która czyni go ponadczasowym. Czy są jakiś inni fani pierścionków potrójnych?


Galeria zdjęć

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Jean Cocteau i jego miecz Cartier z Paryża

Jean Cocteau i jego miecz Cartier z Paryża

Jean Cocteau był artystą, o którym Edith Wharton napisała: 'każdy wielki wers poezji był wschodem słońca, każdy zachód słońca fundamentem Miasta Niebiańskiego.'

1 min czytania

Jean Cocteau i jego miecz Cartier z Paryża

Jean Cocteau był artystą, o którym według Edith Wharton, "każdy wielki wers poezji był wschodem słońca, każdy zachód słońca fundamentem Miasta Niebiańskiego." Był również wielbicielem Cartiera, piszący w swoim wczesnym wieku dojrzewania, że jubiler był "subtelnym magiem, który łapie fragmenty księżyca na nitce słońca."

Wówczas jego sława ograniczała się do małych kręgów literackich, ale wkrótce rosła, podobnie jak kontrowersje wokół niego. Cocteau, podobnie jak jego przyjaciel Louis Cartier, odmówił podążania za trendami. Z głodem badał wiele form sztuki: od wierszy, powieści i sztuk teatralnych po szkice, malarstwo, muzykę i film.

Za każdym razem, gdy tworzy coś nowego, przekraczał granice tego, co było przed tym, tak że pomimo jego geniuszu, Académie Française nazwała go "złym uczniem." A jednak ostatecznie jego geniusz zwyciężył: w wieku 66 lat Cocteau wreszcie został zaproszony do dołączenia do ich prestiżowego ciała literackiego.

Na swoje inauguracyjne przemówienie trwające dwie godziny, Cocteau zachwycił tłumy nie tylko swoim dowcipem, ale także swoim strojam: nosił szaty Lanvin i w lewej ręce trzymał niezwykły miecz Cartier.

Cartier wytwarzał te miecze od lat 30. XX wieku (każdy wynikał z rozmów między projektantem Cartiera a przyszłym akademikiem, aby odzwierciedlić jego życiową pracę), ale ten był inny: został zaprojektowany przez samego Jean Cocteau. Podobnie jak jego pisma, miecz Cocteau podpisany był gwiazdą (z diamentów i rubinów).

Garda miecza przebiegała profil Orfeusza, jego mitologicznej muzy. Pochwa przypominała kratę otaczającą ogrody Pałacu Królewskiego, jego domu; a na jej końcu ręka ściskała słoniowinową kulę, nawiązując do pokrytego śniegiem kamienia w Les Enfants Terribles.

Kamienie szlachetne były podarkami od przyjaciół, w tym od Coco Chanel. Niestety Louis Cartier nie dożył, aby zobaczyć swojego przyjaciela stającego się jednym z "les immortels" (jak znani są akademicy), ale jego brat Pierre Cartier i Jeanne Toussaint pozostali przyjaciółmi Cocteau przez resztę ich życia.

Tymczasem miecz, symboliczna praca sztuki stworzona przez i dla wielkiego artysty, wyróżnia się jako jedna z najbardziej unikalnych kreacji Cartierów dla klienta, który okazał się inspirujący na wiele sposobów — w tym inspirując Pierścień Trojaki Cartier.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Inspiracja stojąca za Panterkąmi Cartier

Inspiracja stojąca za Panterkąmi Cartier

Inspiracja to dziwna rzecz – nie wiadomo, kiedy lub gdzie się pojawi. A nawet gdy się pojawi, nie da się jej schludnie spakować czy wyjaśnić.

2 min czytania

Inspiracja stojąca za Panterkąmi Cartier

Inspiracja to dziwna rzecz – nie wiadomo, kiedy lub gdzie się pojawi. A nawet gdy się pojawi, nie da się jej schludnie spakować czy wyjaśnić.

Weźmy Panterki Cartier… Wiele napisano o roli Jeanne Toussaint w tworzeniu biżuterii panterkowej Cartier.

Byla ona przez pewien czas kochanką Louisa Cartiera, a później dyrektorem artystycznym w Paryżu; jeśli chodzi o motyw panterki: jej przydomkiem było Pan Pan, była wczesnym propagatorem futrzanego płaszcza z lamparta i posiadała futeralnik z wizerunkiem panterki.

Silna, stylowa kobieta w świecie zdominowanym przez mężczyzn, zaprzyjaźniła się z księcną Windsor (więcej na jej temat już niedługo), która również podzielała miłość do biżuterii z dużymi kotami.

Mój dziadek opowiadał mi inne historie na temat inspiracji stojącej za Panterkąmi Cartier: jak jego ojciec był zafascynowany wielkimi kotami podczas podróży do Indii w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, i jak – po powrocie do domu – lubił czytać swoim małym dzieciom Księgę Dżungli przed snem, zatrzymując się na ilustracjach przedstawiających Bagherę Panterkę.

Później, zarówno w Paryżu, jak i Londynie, projektanci firmy – tacy jak Pierre Lemarchand i Dennis Gardner – chodzili do zoo w porze lunch, szkicując najróżniejsze zwierzęta – od flamingów po tygrysy – które później wykorzystywali jako inspirację do blyszczących biżuterii.

A potem, właśnie wtedy, gdy myślisz, że zrozumiałeś źródło inspiracji, pojawia się coś jeszcze – jak ta książka rysunków, którą natknąłem się niedawno.

Te z bystrzejszym okiem mogą dostrzec "J Cartier", więc musiała należeć do mojego pradziada, Jacquesa Cartiera, tego samego mężczyzny, który był tak oczarowany gracją i potęgą panterek na wolności. Może nie ma znaczenia, skąd pochodzi inspiracja, ważne jest, że w ogóle się pojawia!

Co ciekawe, motyw taki jak Panterka Cartier oddziałuje na tak wiele osób przez dziesięciolecia – od projektantów po rzemieślników po klientów – i nadal to robi.

Weźmy bransoletę z diamentem i onyksem w kształcie panterki po prawej stronie, tę pięknie zaartykułowaną, którą Księżna Windsor kupiła w 1952 roku.

Dziesięć lat temu trafiła pod młotek na aukcji Sotheby's i pobiła 2 rekordy aukcyjne: najdroższa bransoletka kiedykolwiek sprzedana i zarazem najdroższy przedmiot Cartier. Osiągnęła cenę 7 milionów dolarów.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Kokoshnik diamentowy Cartier

Kokoshnik diamentowy Cartier

Jeśli chodzi o tiary, trudno znaleźć coś lepszego niż te zamówione przez Romanowów.

1 min czytania

Cartier Diamond Kokoshnik

Jeśli chodzi o tiary, trudno znaleźć coś lepszego niż te zamówione przez Romanowów.

Ten diamentowy kokoshnik wykonany dla Wielkiej Księżnej Vladimira był inspirowany jej zakupem historycznego rubinu o masie 5,22 karata, który kiedyś należał do Emperatricei Józefiny. Na rachunku można dostrzec część nazwiska "Vladimir..." i datę (1908), kiedy to przekazała siedem rubinów Cartierowi, aby przekształcić je w dzieło godne "największej ze wszystkich wielkoksiężnych".

Oczywiste jest, że była zadowolona z wyniku, ponieważ nie tylko złożyła u Cartierów wiele dalszych zamówień — również przedstawiła ich swojemu kręgowi wyższego światła. Przełomowy moment nastąpił w grudniu 1910 roku, gdy Louis Cartier, po latach prób wejścia na rosyjski rynek, podróżował do Petersburga, aby spotkać się z Wielką Księżną w nadziei na zapewnienie sobie stanowiska na jej słynnym charytatywnym bazarze świątecznym w pałacu.

Przyzna, że czuł się "zastraszony" w jej obecności (co było niezwykłe dla kogoś tak pewnego siebie jak on!), ale jego misja zakończyła się sukcesem: otrzymał doskonałe miejsce na pałacowym bazarze i dwie księżniczki, które miały być wyrafinowanymi asystentkami sprzedaży. Niestety, sprawy nie potoczyły się dokładnie tak, jak zaplanowano, przynajmniej nie od razu — aby dowiedzieć się więcej o zatrzymaniu rozwścieczonego Louisa i konfiskacie jego małych czerwonych pudełek, zajrzyj do seminarium internetowego — ale ostatecznie on i jego klejnotowe dzieła wywarły taki wpływ, o jakim inni jubilerzy mogli tylko marzyć (zarobił odpowiednik 18 milionów dolarów dzisiejszych pieniędzy na tej pojedynczej sprzedaży).

Nie trzeba dodawać, że lokalni jubilerzy nie byli zachwyceni: "Sto lat po Napoleonie..." gorzko ogłosił rosyjski media, "jest kolejna inwazja Rosji przez Francję!" Ta tiara była jedną z wielu przemyconych z Rosji podczas dewastacyjnej rewolucji, później sprzedaną z powrotem Cartierowi, a następnie Nancy Leeds, kiedy była Księżną Anastazją Grecji i Danii.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Wielkoksiężna Władimira: legendarny klient Cartier

Wielkoksiężna Władimira: legendarny klient Cartier

Wielkoksiężna Władimira, urodzona Maria z Meklemburgii-Schwerin, weszła w skład Dynastii Romanowów w 1874 roku, kiedy poślubiła Wielkiego Księcia Władimira Aleksandrowicza, wuja ostatniego Cesarza, Mikołaja II...

1 min czytania

Grand Duchess Vladimir: A legendary Cartier Client

Wielkoksiężna Władimira, urodzona Maria z Meklemburgii-Schwerin, weszła w skład Dynastii Romanowów w 1874 roku, kiedy poślubiła Wielkiego Księcia Władimira Aleksandrowicza, wuja ostatniego Cesarza, Mikołaja II. Jako znana gospodyni w Sankt Petersburgu, była znana jako "najwielkosza ze wszystkich wielkich księżnych".

Jej kolekcja biżuterii była legendarna. W 1902 roku Consuelo Vanderbilt — księżniczka dolarowa, która poślubiła 9. księcia Marlborough i sama nie była nieznajoma ważnej biżuterii — wspominała wizytę u niej w Rosji: "Miała majestatyczną osobowość, ale potrafiła być zarówno łaskawa, jak i czarująca.

Po kolacji pokazała mi jej klejnoty rozłożone w szklanych gablotach w jej garderobie. Były niekończące się paryury z diamentami, szmaragdami, rubinami i perłami".

Wielkoksiężna była nie tylko jednym z najlepszych klientów Cartierów na początku XX wieku — była również przyjaciółką Louisa Cartiera. To dzięki niej i jej słynnym Świątecznym bazarom w Sankt Petersburgu Cartier stał się jubilerem z wyboru dla Romanowów, wówczas najbogatszej dynastii na świecie.

Kiedy Louis poprosił o pożyczenie jej słynnej tiary z diamentami i perłami z 1874 roku autorstwa dworskiego jubilera Bolina (zdjęcie u góry), chętnie się zgodziła i pożyczyła mu ją w 1911 roku na sześć miesięcy.

Przez ten czas studiował ją uważnie, pod wrażeniem jej piękna i rzemiosła, a następnie zainspirował go do stworzenia wspaniałych nowych klejnotów — takich jak Tiara Leeds z 1913 roku (zdjęcie u dołu) dla Nancy Leeds, przyszłej księżniczki Anastazji Grecji i Danii.

Bardzo się bawiłam rozmawiając o tym z księciem Dimitrim i wielu innymi historiami z przeplatających się życiorysów naszych przodków podczas naszego niedawnego seminarium internetowego. Jako praprawnuk Wielkoksiężny Władimiry, zabrał nas za kulisy bogatego świata Romanowów i do rzeczywistych ludzi w tych pałacach, którzy przeżyli tę niszczącą rewolucję.

Nagranie jest teraz dostępne na karcie Webinaria. A dla tych, którzy pytają o książkę księcia Dimitriego Raz sobie dawno temu na diamencie — pełną rodzinnych opowieści i wcześniej niepublikowanych zdjęć — byłaby to wspaniała przepustka.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Wisiorek ze szafirem Cartier królowej Marii Rumunii

Wisiorek ze szafirem Cartier królowej Marii Rumunii

W 2003 roku ten szafir o masie 478 ct sprzedano za CHF 1,9 mln na aukcji Christie's.

1 min czytania

Queen Marie of Romania's Cartier Sapphire Pendant

W 2003 roku ten szafir o masie 478 ct sprzedano za CHF 1,9 mln na aukcji Christie's. 104 lata wcześniej był gwiazdą wystawy jubilerów Cartier w ulubionym nadmorskim mieście Louisa Cartiera – San Sebastiánie, która odbyła się po I wojnie światowej. Wtedy wzbudził duże zainteresowanie, ale nie znalazł kupca: gdy królowa Wiktoria Eugenia Hiszpanii przymierzyła go, jej mąż zauważył na temat ceny 1,25 mln franków: "Tylko nowi bogacze mogą sobie pozwolić takie luksusy… my królowie jesteśmy nowymi biednymi dzisiejszych czasów!"

Jednakże parę lat później to właśnie król zdecydował się go kupić: król Ferdynand Rumunii. Podarował go swojej błyszcznej żonie, królowej Marii (widocznej tutaj w portrecie z 1924 roku autorstwa de Lazslo), jako prezent koronacyjny, a ona nosiła go często, szczególnie że tak dobrze komponował się z jej niedawno nabytą tiarą szafirową Cartier Vladimir #szafirowa (jeden z wielu klejnotów Romanowów przemyconych z Rosji podczas rewolucji i sprzedanych, aby sfinansować życie na obczyźnie).

Jako królowa Maria była jedną z pierwszych osób o statusie królewskim, które stały się gwiazdą medialną dzisiejszych czasów, dzięki swoim błyskotliwym umiejętnościom negocjacyjnym na Traktacie wersalskim, gotowości do kontaktowania się z ludźmi ze wszystkich środowisk i chęci publikowania książek i artykułów. Gdy odwiedziła Stany Zjednoczone w 1926 roku, aby "zobaczyć kraj, spotkać ludzi i umieścić Rumunię na mapie", #PierreCartier zaprosił ją do #CartierNewYork (wydawał się "bardzo chętny, abym odwiedziła jego sklep"). Ku jego radości, zgodziła się, a wiadomość o wizycie znalazła się we wszystkich gazetach. Ale to nie było wystarczające dla sprytnego biznesmena Pierre'a: postanowiony, by zapewnić, że magię królewską utrzyma się długo po tym, jak prasa stanie się zapomniana, wykonał tabliczkę dla krzesła, na którym siedziała Królowa, z napisem: "Na tym krześle siedziała Jej Królewska Mość, Królowa Maria Rumunii, gdy złożyła wizytę w Domu Cartier". Intuicyjnie rozumiał siłę celebrity endorsementu i że poprzez zaimponowanie potencjalnemu klientowi, był w połowie drogi do sprzedaży.

Dla tych zainteresowanych wysłuchaniem i zobaczeniem więcej, jesteście zaproszeni na webinarium w czwartek, podczas którego @prince.dimitri i ja będziemy dzielić się więcej kulisowymi rodzinnymi historiami dotyczącymi imponujących #klejnotykrólewskie i tych, którzy je nosili...

Galeria zdjęć

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Tiara Cartier Księżniczki Marii Bonaparte

Tiara Cartier Księżniczki Marii Bonaparte

Księżniczka Maria Bonaparte była bardzo poszukiwaną partią. Nie tylko była prawnuczką Napoleona, ale była też bogata dzięki rodzinie swojej matki.

1 min czytania

Tiara Cartier Księżniczki Marii Bonaparte

Księżniczka Maria Bonaparte była bardzo poszukiwaną partią. Nie tylko była prawnuczką Napoleona, ale była też bogata dzięki rodzinie swojej matki (deweloperom nieruchomości). Nic dziwnego, że gdy się za nią unosił syn Króla, uważano to za idealny związek.

W 1907 roku, w wieku 25 lat, poszła do ołtarza z Księciem Jerzym Grecji i Danii w Atenach. Ku radości braci Cartier, biżuteria ślubna została zamówiona w Cartier — królewskie wesela były na wagę złota, zarówno ze względu na wzrost sprzedaży, jak i na związek z panną młodą książęcą, nie bardzo się różni od dzisiaj.

W rzeczywistości zespół przy 13 Rue de la Paix był tak dumny, że zorganizował wystawę, a ta diamentowa tiara była gwiazdą pokazu. Projekt był hołdem dla dziedzictwa księżniczki i rodziny, którą wchodziła: wieniec nawiązywał do tiar noszonych przez kobiety Bonaparte, podczas gdy wieńce z oliwek nosiły panny młode w starożytnej Grecji. A w sprytnym wielokamieniowym zwrocie, jedenaście szmaragdowych "oliwek" można było wymienić na diamenty, jeśli pożądano.

Badanie królewskich ślubów to zawsze zabawa, ale słuchanie od tych, którzy w jakiś sposób są osobiście z nimi powiązani, podnosi to na inny poziom. Jest to szczególnie prawdziwe, gdy rozmawiam z Księciem Dimitrim (co robię, przygotowując się do naszego nadchodzącego wirtualnego wydarzenia Cartiers/Romanovs), ponieważ przywodzi do życia wielu królewskich klientów Cartierów — którzy byli członkami jego rodziny.

Weźmy Księżniczkę Marię (lub Ciocia Mimi, jak ją zwano) — okazuje się, że była rzeczywistą postacią: intelektualną, niezależną i ekscentryczną. Studiowała z Sigmundem Freudem w Wiedniu (później przemycając go, gdy naziści chcieli go aresztować), pisała książki o seksualności, stała się czołową autorytatem w swojej dziedzinie i przepytywała morderców w więzieniu, aby określić przyczynę ich przemocy.

Zdjęcia Księżniczki Marii w tiarze (2. obraz z jej dnia ślubu i prawie pięć dekad później na koronacji Królowej Elżbiety II) pochodzą z książki Księcia Dimitriego Once Upon a Diamond. Gorąco polecam — jak genialnie podsumowała to Galerie Magazine, "najwymyślniej glamourowy rodzinny album, jaki kiedykolwiek przeczytasz".


Galeria zdjęć

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

The Cartiers and The Romanovs

The Cartiers and The Romanovs

Nie mogę się doczekać tegorocznego wykładu, kiedy będę rozmawiać z księciem Dimitrim — prawnukiem prawnuka cara Aleksandra II — w niezwykle osobistą podróż...

1 min czytania

The Cartiers and The Romanovs

Nie mogę się doczekać tegorocznego wykładu, kiedy będę rozmawiać z księciem Dimitrim — prawnukiem prawnuka cara Aleksandra II — w niezwykle osobistą podróż wstecz w czasie do przepychu pałaców carskiej Rosji sprzed rewolucji. Diamenty i wysoka drama to zachwycająca mieszanka w każdym przypadku, ale w kontekście Romanowów staje się ona intoksykująca.

Ten obraz pokazuje jednego z najlepszych klientów Cartiera z początku XX wieku: Wielkiej Księżnej Władimiry, noszącej tiara Cartiera i devant de corsage.

Za nią znajduje się oryginalny list, który znalazłam podczas dekady spędzonej w króliczych norach badań rodzinnych — napisany przez przedstawiciela Cartiera w 1908 roku z prośbą o audiencję u rosyjskich royalsów (wyraźnie to zadziałało).

Fascynuje mnie Wielka Księżna Władimira od lat: jak kierowała sceną towarzyską w Sankt Petersburgu zanim została zmuszona do ucieczki z kraju, jak jej szmaragdy Romanowów ostatecznie zdobyły Barbarę Hutton, i jak, dekady po jej śmierci, wielomilionowy skarb dawno zaginionych biżuterii został odkryty w dwóch poszewkach na poduszkach w Sztokholmie.

Nic dziwnego więc, że kiedy pojawiła się okazja, aby rozmawiać z kimś bezpośrednio połączonym z jej niezwykłą historią, skorzystałam z niej.

Mamy nadzieję, że przyłączysz się do nas na tym za kulisami webinarium 19 listopada, kiedy będziemy dzielić się splecionymi historiami Cartierów i Romanowów z perspektywy obu rodzin.

Tak, będzie wiele kamieni — ogromne szafiry, naszyjniki ze szmaragdów, tiary z rubinów i bandeau z kwarcu górskiego — ale w pewnym sensie to tylko lukier na torcie.

Bo jak zobaczysz, historia, którą odkryliśmy, ze wszystkimi jej zwrotami akcji, jest niemal bardziej jak film o Bondzie niż rzeczywistość: szpiedzy i przemyt, małżeństwa i morderstwa, wspaniałe bale kostiumowe i tajne aresztowania, wszystko na tle baśniowej fasady pełnego śniegu Sankt Petersburga.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Recenzja The Cartiers na Hodinkee

Recenzja The Cartiers na Hodinkee

Coś dla miłośników zegarków. To zdjęcie pojawia się w niedawno opublikowanej recenzji The Cartiers na Hodinkee autorstwa Jacka Forstera.

1 min czytania

The Cartiers Hodinkee Review

Coś dla miłośników zegarków. To zdjęcie pojawia się w niedawno opublikowanej recenzji The Cartiers na Hodinkee autorstwa Jacka Forstera. Dla tych, którzy go nie znają, Hodinkee to WIODĄCA strona internetowa/magazyn/blog poświęcony zegarkom, a Jack Forster to jego genialny redaktor naczelny (i autor książki Cartier Time Art, jednej z najlepszych książek o zegarach Cartiera).

To wszystko wyjaśnia, dlaczego byłam tak zadowolona, widząc moją książkę nie tylko na pierwszej stronie ich witryny, ale także recenzowaną w sposób, który naprawdę chwyta istotę tego, co próbowałam osiągnąć: "To, co często się pomija" — pisze Jack, mówiąc o biżuterii Cartiera — "to historie ludzi stojących za tymi kreacjami, które w wielu przypadkach są z nami tak długo, że wydaje się, jakby pojawiły się poprzez jakiś proces spontanicznego powstania". To dokładnie to, co czuł mój dziadek Jean-Jacques Cartier, a obietnica złożona mu, aby ożywić tych, którzy stali za kulisami rodzinnego przedsiębiorstwa, była kluczową motywacją do napisania książki.

Weź chociażby wiele wprawnych rąk zaangażowanych w tworzenie pojedynczego zabytkowego zegarka: godziny, dni i tygodnie na wyrzeźbienie złotej obudowy na warsztacie, na zrobienie tarczy ze srebrnego arkusza, na wydrukowanie cyfr bez rozmazania, na wycięcie wskazówek godzin i minut, i na cudowne złożenie części składowych nie tylko wiarygodnego urządzenia pomiarowego czasu, ale także miniaturowego dzieła sztuki. Ponieważ kreatywność, jak zwięźle wskazuje Jack, "nie może być kupowana na kilogramy od dostawcy" — a rozwój luksusu nie zdarzył się po prostu jak za magią: "Cartier był jedną z tych firm, która naprawdę wynalazła luksus, jak go znamy dzisiaj, a przeczytanie The Cartiers to nie tylko zanurzenie się w naprawdę pasjonującej historii biznesu i dynastie twórczej, ale także w większą historię luksusu".

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski

Broszka Cartier London Egyptian Revival

Broszka Cartier London Egyptian Revival

Z przyjemnością zgłębiałem życie Jacques'a Theodule'a Cartiera w wywiadzie dla "Property of a Lady" Junckera Capucine.

1 min czytania

Broszka Cartier London Egyptian Revival

Z przyjemnością zgłębiałem życie Jacques'a Theodule'a Cartiera w wywiadzie dla "Property of a Lady" Junckera Capucine. Najmłodszy z trzech braci, Jacques był artystą z natury, który kierował oddziałem londyńskim przez lata 20. Ale jego praca zaprowadziła go także daleko poza to.

Podróżując ze swoją żoną Nelly, objeżdżał świat (bez samolotów, co wiązało się z podróżami statkami, samochodami, pociągami, a nawet osiołkami). Od Nowego Jorku do Paryża i od Egiptu do Indii (jak na tym zdjęciu), Jacques poszukiwał cennych kamieni szlachetnych, 'apprets' i nowych pomysłów — nigdy nie kopiując, tylko tworząc.

Wynikiem były unikalne biżuteria, takie jak ta broszka Egyptian Revival, w której starożytny, pokryty zieloną glazurą biust fajansu bogini Sekhmet (pochodzący z około 700 roku p.n.e.!) został uaktualniony dla stylowej kobiety lat 20. (uwielbiam lazuryt nieba migoczący diamentowymi gwiazdkami).

I 100 lat później ta magiczna mieszanka starożytności, egzotyki i Art Deco, którą Jacques i jego bracia wprowadzili na pierwszy plan, wciąż cieszy się popytem: gdy ta broszka Cartier London trafiła na aukcję w Sotheby's w 2013 roku, znacznie przekroczyła estymację $300–500k, sprzedając się za ponad milion dolarów.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski