
Coś dla miłośników zegarków. To zdjęcie pojawia się w niedawno opublikowanej recenzji The Cartiers na Hodinkee autorstwa Jacka Forstera. Dla tych, którzy go nie znają, Hodinkee to WIODĄCA strona internetowa/magazyn/blog poświęcony zegarkom, a Jack Forster to jego genialny redaktor naczelny (i autor książki Cartier Time Art, jednej z najlepszych książek o zegarach Cartiera).
To wszystko wyjaśnia, dlaczego byłam tak zadowolona, widząc moją książkę nie tylko na pierwszej stronie ich witryny, ale także recenzowaną w sposób, który naprawdę chwyta istotę tego, co próbowałam osiągnąć: "To, co często się pomija" — pisze Jack, mówiąc o biżuterii Cartiera — "to historie ludzi stojących za tymi kreacjami, które w wielu przypadkach są z nami tak długo, że wydaje się, jakby pojawiły się poprzez jakiś proces spontanicznego powstania". To dokładnie to, co czuł mój dziadek Jean-Jacques Cartier, a obietnica złożona mu, aby ożywić tych, którzy stali za kulisami rodzinnego przedsiębiorstwa, była kluczową motywacją do napisania książki.
Weź chociażby wiele wprawnych rąk zaangażowanych w tworzenie pojedynczego zabytkowego zegarka: godziny, dni i tygodnie na wyrzeźbienie złotej obudowy na warsztacie, na zrobienie tarczy ze srebrnego arkusza, na wydrukowanie cyfr bez rozmazania, na wycięcie wskazówek godzin i minut, i na cudowne złożenie części składowych nie tylko wiarygodnego urządzenia pomiarowego czasu, ale także miniaturowego dzieła sztuki. Ponieważ kreatywność, jak zwięźle wskazuje Jack, "nie może być kupowana na kilogramy od dostawcy" — a rozwój luksusu nie zdarzył się po prostu jak za magią: "Cartier był jedną z tych firm, która naprawdę wynalazła luksus, jak go znamy dzisiaj, a przeczytanie The Cartiers to nie tylko zanurzenie się w naprawdę pasjonującej historii biznesu i dynastie twórczej, ale także w większą historię luksusu".
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski