
Niedawno pobito kilka rekordów aukcyjnych, co przypomniało mi wspaniałą historię z aukcji: batalię z 1969 roku między Richardem Burtonem a Robertem Kenmore (wówczas prezesem Cartier NY) o pierścionek z diamentem w kształcie gruszki o wadze 69,42 karata.
Do tamtej pory rekord aukcyjny dla biżuterii diamentowej wynosił 385 000 dolarów — za naszyjnik z kolekcji Mae Rovensky — ale oczekiwano, że ten wielki pierścionek znacznie przekroczy tę sumę.
Częścią umowy było to, że nowy właściciel mógł zmienić jego nazwę (był sprzedawany anonimowo przez Parke-Bernet) i wkrótce zainteresował się nim Sułtan Brunei, Harry Winston i Arystoteles Onassis. Został nawet przewieziony do Gstaad, aby Elizabeth Taylor mogła go zobaczyć z bliska.
Gdy się w niego zakochała, jej mąż Burton polecił swojemu agentowi licytować do wysokości jednego miliona dolarów.
Aukcja rozpoczęła się od 200 000 dolarów, prawie wszyscy w sali krzyknęli "Tak!" Za 500 000 dolarów licytować pozostało już tylko dziewięć osób. Za 850 000 dolarów zostali już tylko dwaj licytanci: Kenmore i agent Burtona.
Wraz ze wzrostem stawek licytator obawiał się, czy prawidłowo odbiera sygnały. Później wyjaśnił, że Kenmore "powiedział mi, że dopóki jego ramiona będą złożone, będzie licytować." Kenmore, spokojny jak flegmatyk stojący przy bocznych drzwiach, trzymał ramiona skrzyżowane, gdy stawki rosły.
"Gdy licytacja osiągnęła 900 000 dolarów, wszyscy w sali zaczęli hiperwentylować, ale on miał kamienny wyraz twarzy. Emocje i napięcie były nieprawdopodobne."
Problem polegał na tym, że gdy osiągnięto magiczną liczbę miliona dolarów, publiczność poderwała się z podekscytowania: "nagle publiczność wstała i to stanowiło problem — nie można było zobaczyć licytantów." Dopiero gdy poproszono salę aukcyjną, aby usiadła, licytator zobaczył, że agent Burtona wycofał się i że Kenmore wydawał się zamrożony w tej samej pozycji, przy drzwiach, ze skrzyżowanymi ramionami.
"To dopiero gdy wylicytowałem za 1 050 000 dolarów i powiedziałem 'Cartier', że Kenmore się uśmiechnął i rozłożył ramiona." On — i jego nonszalanckie skrzyżowane ramiona — wygrali dzień i, jak później doniosłaby "New York Times", diament został przemianowany na Diament Cartier. Ale nie na długo. Burton nie lubił zawieść swoją pierwszą pannę...
(ciąg dalszy w Diament Cartier Część II)
Galeria zdjęć

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego. Przeczytaj oryginalny tekst angielski